poniedziałek, 1 stycznia 2018

Mateńka

Maryjka z Dzieciątkiem
Tak sobie szkicowałam.
 Oby ta Maryjka doczekała się koloru.
Może akwarelami się uda.

poniedziałek, 18 grudnia 2017

Wariacje Decu

Kolejne serducho
 To są rzeczywiste kolory .
 Tu ozdobiłam pastą strukturalną,
perłą w płynie i brokatem 3d 


 Niestety nie widać jak śnieg się iskrzy.
A tu perełki w płynie na około.

sobota, 16 grudnia 2017

Serce w darze

Moje dla ,,Ciebie''...
Nie wiem czy się spodoba obdarowanej osobie,
ale to moje pierwsze takie serduszko
i chciałam dać coś od siebie.
Starałam się jak mogłam i umiałam .


A teraz druga strona

 Ot i całe serducho.

piątek, 15 grudnia 2017

Historia pewnej żyrafy

Mam koleżankę,która lubi żyrafki
i przez tą koleżankę włączył mi się
jakiś wykrywacz tych zwierzoli.
Nagle żyrafa tu i tam.
Żyrafki są piękne ,ale cholernie
trudne do malowania.
Tylko raz się pokusiłam by je naszkicować,
ale ze zdjęcia i to trochę trwało,to rysowanie.
No i pokusiłam się ten drugi raz. Też znalazłam zdjęcie
 na telefonie jakiejś modelki z długą szyją
z Afryki. Szybki szkic leżąc;
wyjdzie lub nie.Ku mojemu lekkiemu zaskoczeniu wyszło.
Pokolorowałam farbkami perłowymi i żel -penami Sakura.
I o to efekt.
 Dodałam czapeczkę
 i jemiołę by było checowniej
oraz pół perełki by praca była trochę mniej płaska.
I żyrafa pofrunęła do Wrocławia.

czwartek, 9 listopada 2017

Maki

Kiedy to ja malowałam maki ??
Ach, w 2009 roku.
Po tak dużej przerwie wróciłam do nich,
bo przecież to piękne kwiaty.
 Fajnie malować tak mały formacik.

 Po 40 minutach  miałam  kielichy kwiatów
w czerwieni
 ...
Miałam całe malowidło na koniec obrysować 
czarną kreską,jednak zrezygnowałam,
bo ten efekt  bardzo mi się  spodobał.

wtorek, 31 października 2017

Nocą...

...gdy gwiazdki się migocą.

piątek, 6 października 2017

Inktober

W tym roku pokusiłam się w końcu o zabawę
z Inktober.
To jest co roczna impreza pażdziernikowa
w której przez 31 dni ;każdego dnia rysujemy 
czarnym tuszem ilustracje związane z innym  hasłem 
na każdy dzień.
TU więcej o wyzwaniu.
U mnie pojawił się kryzys już dnia czwartego.
Niestety nie mam czasu każdego dnia zamieszczać prac.

Dzień 1 ,,swift''
 Dzień 2. ,,divided''
 Dzień 3. ,,poison''
 oraz dzień 4. ,,underwater''

Dnia czwartego nic mi nie chciało się narysować.
Nie w sensie,że ,,nie chciało'',jednakże poległy 
siły w dłoniach . Pojawiło się zmęczenie i drżenie.
Ps. rybek to ja rysować nie potrafię.