niedziela, 10 września 2017

Sezon zimowy czas zacząć

W piątkowy wieczór,
a właściwie noc,bo około 1.00 do 2.00 naszło mnie na szkicowanie.
Zaczęłam myśleć na grafikami na kartki świąteczne.
Niech by było kilka karteczek
z moimi rysunkami.

Wczoraj z  braku farbek pod rękom 
użyłam swoich tuszowych kredek.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Chciałam

Postanowiłam trochę zająć się scrapbookingiem
i trochę mi to nie wychodzi.
Chciałam ozdobić album pudełkowy ,ale nie bardzo
umiem zdecydować jak on powinien wyglądać
i dla kogo będzie.
Oby mi nie wyszła katastrofa ,bo drugiego pudełkowego
albumu nie mam. Koleżanka była tak dobra i miła
i zrobiła mi bazę do tego albumu.
Sama muszę dodać strony ,które nie wychodzą
mi zbyt równo,choć odmierzam itp.
Może nie warto teraz się tym zajmować,
gdy weny brak ,już sama nie wiem...

To skraweczek mojego obrazu 
gdzie dużą rolę zajmują bzy.



Na haju

Jestem na artystycznym haju.
Mam mega wenę ,w jeden dzień 
powstało pięć szkiców do obrazów.
teraz nie mogę sobie miejsca znależć,
nosi mnie i ciągle bym coś gryzdoliłam.
Obejrzałam ,,Moana '' i kolejny raz zakochałam się
w grafice bajki.
Szczególnie ta bajka przypadła mi do gustu,bo dotyka tego co kocham;
morza w turkusowym kolorze,ciepłego piasku,
wiatru we włosach i żeglowania .
Będę starać się rysować postaci w tym disney-owskim stylu.
Mój gryzmołek.



poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Brzydula

Chciałam wczoraj malować,
poszłam na żywioł,byłam bez szkicu tylko  zarysem 
pomysłu w głowie.
Wiem nie jest to najlepsze,ale to moja niedoskonałość.
Bawiłam się kolorem.
Malowałam na płycie i nie jestem zadowolona 
,bo farba się po niej zbyt ślizga, 
ściąga i brzydko miesza. 
Taka brzydula

sobota, 19 sierpnia 2017

Morze

Będąc nad morzem z przyjaciółką kilka lat temu
porobiłyśmy dużo zdjęć pejzażowych,
by było z czego malować.
I w końcu nadszedł ten czas.
Wczoraj całkiem spontanicznie
postanowiłam namalować plażę
z własnego zdjęcia.
Chciałam coś namalować ,bo mam wenę .
Jestem z siebie dumna,bo to mój pierwszy akrylowy 
marynistyczny pejzaż
24 x 30 cm
Malowałam go 7 godzin na płycie.
Woda wyszła mi trochę ciemna ,jednakże 
następnym razem będzie lepiej.

niedziela, 23 lipca 2017

Pieski

Takie sobie czworonogi szkicuję.
Staram się ulepszać swoje pieski.

Szczeniaczki każdy lubi i może ktoś 
zechce  takiego
w ramach akcji charytatywnej.
Jednak to dopiero w przyszłym roku. 

poniedziałek, 17 lipca 2017

Trochę prywaty

W końcu udało mi się odwiedzić Papugarnie w Bydgoszczy. Cieszę się powstała również w tym mieście,bo nigdzie indziej bym nie pojechała. Kocham papugi ,są to inteligentne i bardzo wdzięczne ptaki.
 Chcę się z Wami podzielić niezwykłym zdarzeniem o którym warto wspomnieć. Przekraczając progi papugarni podszedł do mnie chłopiec ,chyba miał z 10 lat może troszkę miej . Chłopiec mówił ,że nie wolno papug głaskać itp.To co mówią przed wejściem; taki regulamin.
Chłopiec zapytał się czy chcę papużkę,bo może mi przynieść. Przytaknęłam .Ja i koleżanka byłyśmy przekonane ,że to synek którejś z pracownic [ żyłyśmy z tym przekonaniem przez jakąś chwilę]. Chłopczyk był niesamowity,przynosił mi papużki sam z siebie! Ewidentnie ciągnęły do dzieci  bo ciągle siedziały im na rękach .Do mnie nie ciągły,bo nie mogłam wyciągnąć do nich moich rąk .Chłopiec dawał mi cały czas instrukcję jak postępować z ptakami ,gdybym zapomiała hi hi był bardzo otwarty i uśmiechnięty. Gdyby nie ten mały ,,przewodnik '',jestem przekonana ,że nie miałabym zdjęć z tyloma papugami. Okazało się,że i chłopca to była pierwsza wizyta w tym Papugarni i aż dziwne ,że zauważył jakąś panią na wózku i tak jej pomagał .
Chciałabym pogratulować jego rodzicom za tak elokwentnego, rezolutnego i empatycznego synka. Pobyt w ptaszarni był podwójną przyjemnością za sprawą tego małego aniołka. A tak swoją drogą myślałam ,że dzieci mnie nie lubią,a tu proszę. Była jeszcze rezolutna dziewczynka ,która mówiła dam ptaszka pani na rowerku,czyli mnie dzieciaczki są fajne w tych swoich skojarzeniach. 



Uparłam się na to ,,witaj'', zamiast ,,witam ''