środa, 23 grudnia 2015

Jakoś tak...

Kiedy dziś sobie pomyślałam ,
że te święta pod kontem emocjonalnym mogą
być spokojne i miłe,zakłóciła to wiadomość
,że synek mojej przyjaciółki
znów jest w szpitalu.
A niedawno z niego wrócił.
Martwi mnie to
i zasmuca.
To miały być jego pierwsze święta.
Więc jego mama bardzo się na nie cieszyła
tym bardziej.
Jedynie co jest pocieszające to ,to że za rok są kolejne
a on o tych nie będzie pamiętać...
Jednak szkoda,że nie będzie z całą rodziną,a rodzina z nim.
*********
Myślałam,że atmosfera świąteczna mnie nie dotyczy,
ale jednak dopadła mnie inaczej.
Zaczęłam szkicować świąteczne skrzaty.





Już nie mogę się doczekać
namalować ich w kolorze.

czwartek, 17 grudnia 2015

Prezent

Taki dostałam,
ale ani od chłopaka [bo go nie mam ],ani od męża
[bo tym bardziej go nie mam],
ani brata [choć go mam :-P] 
Tylko od Mikołaja.
Byłam najwidoczniej bardzo  grzeczna...
[Pssyt, nie do końca,ale mu nie mówcie ;-)]
 Pastele suche w kredce
 całe mnóstwo tablic malarskich
 Mazaki akwarelowe ZIG

oraz Promarkery...

Ach i jeszcze 5 fantastycznych 
akwarelowych bloków.

piątek, 6 listopada 2015

My guitar

 Oto efekt mojej pracy.
Wreszcie skończona.
 Mój serdeczny kolega się naczekał,
ale mam nadzieję,że uzna że było warto.

 Nie było mi łatwo,często kombinowałam
jak położyć farbę,bo było mi nieporęcznie.

Myślę,że się udało. Kolega polakierować 
musi sobie sam .

piątek, 23 października 2015

Jesienna plucha

No to hop.
Ostatnimi czasu jestem ostra
i sie narażam na ataki,bo ludzie nie lubią 
jak ktoś ma odmienne zdanie. 
I pisze prawdę.
Może byłam za ostra ,ale kłamać nie kłamałam.
Bo jeśli ktoś fotografuje stragany z butami,ciuchlandami
powidłami i Bóg wie raczyć wiedzieć co jeszcze na tych zdjeciach jest,
to nie jest dla mnie nic artystycznego,właściwie mnie denerwuje.
A zdjęcia są w hurtowych ilościach codziennie wkładane ,
to mi się przelało. 
Ale to nic, przeżyję.
Muszę mniej pisać na portalach,bo łatwo mnie wyprowadzić z równowagi.
Jestem rozdrażniona i rozgoryczona i już
ta rzeczywistość,zwyczajnie to nie mój świat...
Jeszcze sztuka mnie ratuje i uspokaja.
A to moje ostatnie projekty.
 Aniołek znajdzie się na moich
świątecznych kartkach.
A elfik ,są pewne plany co do niego...
pożyjemy zobaczymy.

środa, 21 października 2015

Po przerwie

Dziś wróciłam do tematu
pod hasłem Gitara.
Nie jestem przekonana do tego projektu.
Cały entuzjazm i wiara w jego sens uciekła
gdzieś bezpowrotnie.

Obecnie wygląda tak,ale w piątek dojdą
róże i poprawię literki i trochę Maryjkę.
Dzięki temu instrumentowi poznałam 
swoje możliwości,
a mianowicie,że potrafię malować lewą ręką;
z pod niej nie wyjdą dzieła sztuki,ale nieżle
potrafi pomóc prawej. 
Niestety górny napis musiałam pisać
do góry nogami co niestety przez to 
nie jest najpiękniejszy.
Nie wiem czy malunek uda się zabezpieczyć na tyle 
by zagościł na gitarze na dłużej.
Ja w to wątpię,więc cieszę się ,że są zdjęcia.

sobota, 3 października 2015

Wesoła jesień

 Jestem bardzo zadowolona z tego rysunku.
Zabawa z markerami coraz bardziej mnie wciąga.
Jednak wyrazistości ilustracji dodały
 kredki inktense i cienkopis faber and castell .

wtorek, 22 września 2015

Wena

Tak ,wena naszła mnie niespodziewanie. 
Wczoraj ,a było to tak.
Na stole leżała przeżroczysta  kosmetyczka,
a w niej jakiś kartonik a na nim coś.
I tak mnie to różowe coś intrygowało.
Zobaczyłam na tym czymś  dziewczynkę,
taką jak z bajek pixsara.
Jak Roszpunka czy słodkie dziewczątka
z ,,Krainy Lodu''
Ta moja miała różowe włosy i różowy rękawek,
tyle było widać. 
Widzicie tu twarz ? Ja zobaczyłam.
A z tego wyszło mi to :

 Najpierw miała  być otulona skrzydłami .
Jednak mi to jakoś nie pasowało. 
Chciałam narysować jednorożca ,
jednak i to jakoś nie wychodziło.
 Wyłonił się nagle z tego gryzdolenia
dinorożec . Trochę dinozaur,
trochę nosorożec ,bez rogu 
a z pióropuszem .
A końcowy efekt jest taki. 
Patrzę i myślę,jak nie moja praca.
A jednak moja! Wyszła z pod mojej ręki .
Strasznie się cieszę.
To nie jedyna praca z różowej inspiracji.
Narzędzia malarskie to promarkery.


czwartek, 27 sierpnia 2015

Kwiatki

 Pierwsza powstała frezja,
ponoć ulubiony kwiat panny młodej.
 Drugi kwiat  jabłoni.
 Czy dobry to był wybór? Nie wiem.
To się okaże .

środa, 26 sierpnia 2015

Magnolia

Nie miałam zamiary malować,jestem ostatnio trochę przemęczona.
Jednak zadzwonił do mnie kolega i poprosił bym namalowała
kilka kwiatów,które mógłby zamieścić na swoich zaproszeniach ślubnych.
Więc stanęłam na wysokości zadania i stworzyłam trzy akwarelki.
Szczerze nie wiem,czy to do czegoś się przyda,ale fakt faktem,
że fajnie mi wyszło.
Może którąś z trzech akwarelek wybierze.
 Magnolie namalowałam na nowym papierze 
i jestem nim urzeczona. 
Fantastycznie pracuje z farbą i pędzlem. 

Trzy malutkie akwarelki zajęły mi 
5 i pół godziny.
Dużo czasu i bardzo dużo sił.
Bardzo się zmęczyłam.
Ale warto było.

czwartek, 30 lipca 2015

Ciag dalszy

 W ubiegłym tygodniu  kolega zmatowił mi 
gitarę i mogłam przystąpić do pracy nad szkicem.
 Najwięcej trudności miałam przy rysowaniu wstęg 
oraz pisaniu sentencji.
Dziś przystąpiłam do malowania akrylem,co nie było
łatwą sprawą,bo akryl inaczej zachowuje się
na gładkiej powierzchni 
niż na kartonie lub blejtramie.
I tym razem najwięcej wysiłku kosztowało mnie
malowanie wstęgi i pisanie liter.
Mam spore trudności z utrzymaniem rak na brzegu gitary
i pisaniu sentencji.
Obawiam się,że nie wyjdzie mi to tak ładnie 
jak bym chciała,ponieważ dłonie szybko
 opadają mi z sił i trzymanie pędzla jest dość nieporęczne.

czwartek, 9 lipca 2015

Gitara

 Projekt na gitarę akustyczną.
Największą zagwostkę mam jaką formę malarską
wybrać.
Czy użyć flamastrów permamentnych i zostawić 
lakier.Niestety w kolorach nie mam zbyt dużego wyboru;
tylko jaskrawe.
Drugi sposób to zeszlifowanie lakieru i pomalowanie
farbami akrylowymi. Tylko póżniej fajnie byłoby 
polakierować,bo gitara bez połysku ,
to już nie to samo.Taka uboga kuzynka.
Na szarfach będzie napis.I jeszcze róża pod jedną
z szarf.

poniedziałek, 6 lipca 2015

Wakacyjnie

 ,,Wakacyjne lenistwo''

,,Latać każdy może''

sobota, 27 czerwca 2015

Przy kawce

Przy kawce,pogaduszkach z koleżanką
 powstał taki szkic.

Koleżanka kończyła swojego tygrysa
z origami 3D ,więc i ja trochę zaczęłam 
machać cienkopisem. 
A że można zginać schematy origami i sklejać
tygrysa,oraz trochę pomachać 
cienkopisem nie tracąc przy tym wątku rozmowy 
to  łączy się przyjemne z pożytecznym.
Pięknie by się dziewczyna prezentowała na gitarze.
Ale będzie na pewno na koszulce ,torbie
i oczywiście obrazie.

piątek, 26 czerwca 2015

,,Malinowa uciecha ''


W całości ilustracja została namalowana
promarkerami oraz czarnym cienkopisem
faber and Castell .

czwartek, 25 czerwca 2015

Dzieci

To już ostatni z dziewięciu portretów dzieci
malowanych pastelom suchą .

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Himalaje

A4 
pastela sucha Winsor and Newton
oraz pastel w kredce Derwnet
czas pracy 18 godzin

niedziela, 21 czerwca 2015

Jagodowa rozkosz


Obrazek wykonany promarkerami
oraz w mniejszej mierze kredkami inkadesence.

środa, 17 czerwca 2015

Etiopia

Czasem  24 godziny pracy ,czyli po 5-6 dziennie,
a czasem więcej.
Tak jest gdy maluje się pastelami.
Przynajmniej ja tak mam.

niedziela, 14 czerwca 2015

Indie

Format jak zwykle A4
pastele suche Winsor & Newton
oraz pastel w kredce Derwnet
papier Fabriano do pasteli

Tajlandia

Format A4
pastela sucha 
Autora tu na

piątek, 12 czerwca 2015

Etiopia

 Tu in progres.
 Jestem z siebie niezmiernie dumna ,że
tak super wyszła mi ta mama z dzieckiem.
Bałam się tego portretu ,ale i zarazem byłam
bardzo podekscytowana na myśl,że będę 
go malować.
Szło mi malowanie nad wyraz łatwo.


Ciężko mi się rozstać z obrazem,ale 
w dobrym celu łatwiej.
Autor zdjęcia to
Eric Lafforgue

czwartek, 11 czerwca 2015

Mój dzień

Wczoraj był mój dzień.Wystawa moich prac. Bałam się ,że nie będzie spotkania z autorem,bo niemal tuż przed wystawą zachorowałam i bałam się ,że brak sił uniemożliwi mi wyjście.Na szczęście mimo brania dwóch antybiotyków czułam się dobrze.

Nie miałam wystaw dwa lata,więc tym bardziej mnie cieszyła.Cieszyła mnie również dla tego ,że wreszcie zrealizowałam swój plan.Namalowałam 9 portretów dzieci świata .Każdemu komu spodoba się obraz może zaklepać go dla siebie i po wpłacie datku na dom dzieci niepełnosprawnych w Afryce zabrać obraz po wystawie do domu.


 Wystawiłam również moje skrzaty.Malowane akwarelami oraz markerami i kredkami inktense .
 Oraz karteczki.