Teraz widzę trochę błędów. Niektórzy się błędami nie przejmują ,a mnie to trochę gryzie. No ale nie mam jak ich obecnie poprawić. Może jak spróbuję narysować raz jeszcze , kiedyś.
Kura wyszła najlepiej i bardzo szybko.
Aż byłam zdziwiona.
Teraz widzę trochę błędów. Niektórzy się błędami nie przejmują ,a mnie to trochę gryzie. No ale nie mam jak ich obecnie poprawić. Może jak spróbuję narysować raz jeszcze , kiedyś.
Kura wyszła najlepiej i bardzo szybko.
Aż byłam zdziwiona.
Duma moja ,ale nie przypadł do gustu moim obserwatorom na FB czy IG. Nie musi .
Dwa i pół dnia pracy. Ja jestem z siebie dumna.
W środę 1 marca pomyślałam sobie,
że narysuje ,,Pirata z Karaibów ",a podkreślam,że portretu nie tworzyłam juz rok lub 2 lat. I jeśli rysowałam jakiś to jeden czy dwa na kilka lat. Tylko w liceum rysowałam często aktorów i to z różnym rezultatem. Raz wyszło,raz nie.
Tak czy siak zaczęłam rysować od oczu i już wiedziałam,że mi nie wyjdzie. Zero podobieństwa.
Ale tak bardzo chciałam coś narysować . Pomyślałam sobie,pewnie i tak nie wyjdzie,ale spróbuję i zaczęłam od szybkiego szkicu.
I zdecydowanie chyba bardziej leżą mi zwierzaki. Rzuciłam się z motyka na księżyc ,bo znowu trudna praca, bardzo wymagająca. Rysowanie gęstego futerka . Zmora!!
Czy dałam radę sami musicie ocenić
Zaczęłam rysować wieczorem i rysowałam do nocy. Dziś 2 marca 4,5 godziny. Myślę , że dokończę w niedzielę.
Wstawiłam też na Instagram i teraz widzę,że muszę jeszcze dodać cieni na plecach i łapie dorosłego koali. Cienie są lepsze na rzeczywistej pracy.
Dobrze się rysuje na tym gładkie papierze ,ale mam wrażenie,że cienie są płaskie. Brak głębi i czerni.
Nie było łatwo narysować tych maluchów. A jeszcze trudniej było narysować tą korę. Strasznie nużąca praca.
Średnio mi ona (kora) wyszła jak widać. Może to kiedyś poprawię.
Teraz puki co rysuje znów koalę.
Rysowałam je 3 dni po kilka ładnych godzin.
Zdjęcie papug od leżało na telefonie ze dwa lata zanim zdecydowałam się po nie sięgnąć.
Trochę się bałam wcześniej ,że mi nie wyjdzie i się zniechęce, a temat jest tak ważny dla mnie ,bo ja kocham te ptaszory ❤️ Temat musiał swoje odleżeć . Tak to u mnie się maluje lub rysuje.
A tu na dole dwa dodatkowe zdjęcia jak zaczynałam rysować.
Ostatnio powstał w ołówku
kolejny miś Koala.
format A4
Jeśli dobrze pamiętam ,
rysowałam go dwa dni.
Teraz rozmyślam jakiego zwierzaka
znów narysować,ale może warto byłoby
go przenieść na pastelmat.
Pomyślę. Muszę znaleźć swoje
Żyrawki,które kilka lat temu(2-3)
zaczęłam malować suchymi pastelami
i nie dokończyłam.
Wreszcie skończyłam rysować.
Skończyłam wczoraj i zaczęłam kolejny.
Bardzo podobało mi się to zdjęcie
już jakiś czas i w końcu sobie pomyślałam
a spróbuję.
Nie potrafię uzyskać czystej
głębokiej czerni,
no ale to w końcu czerń grafitu
i rysuję na gładkim papierze.
Od wczoraj powstaje też koala .
W czasie gdy byłam nastolatką
bardzo lubiłam rysować i malować
ilustracje z Disney.
Dzięki temu myślę,że się rozwijałam
i miałam ambicję by moje rysunki
były jak najlepsze.
Te cztery rysunki niestety nie dokończyłam.
Wilczka narysowałam
ołówkami Drewnem
oraz kredkami Inktense.
Dodatkowo użyłam białej kredki
Drewent Colours
Mam na karku już trochę lat i całe mnóstwo samotnych Sylwestrów
Jestem już na takim etapie,że nie składam życzeń jako takich ,bo życzenia sobie
a życie sobie
,przestałam bawić się w konwenanse.
Od lat nie kupuję bombelków
a dziś przegapiłam 12 godzinę.
Ani mnie to ziębi ani grzeje.
Sympatyczne miałam 3 Sylwestry w swoim życiu.
Ten z Ciocia jeszcze za życia mojej siostry oraz te za czasów liceum z Kasią S. I ten trudny drugi Sylwester gorzko słodki,
pół roku po śmierci mojej siostry.
Gdy przyjaciółki nie chciały
bym była sama.
Przyszła właśnie Kasia S i Ewa G.
Pierwsza jeszcze nie wyjechała w świat,
a druga nie założyła rodziny.
Dwie wspaniałe osoby . Przez kolejne 25 lat spędzałam Sylwestra z mamą,choć bez jej kompletnego entuzjazmu ,który gdy byłam młoda był mi potrzebny. Bo większość osób ,które znałam się bawiły..
Było to dla mnie przez wiele lat smutne.
Dziś Bóg podarował mi wenę
i bardzo się z tego cieszę.
Dziękuję Ci Boże.
Wracam do tego co mi zawsze dobrze wychodziło ,trzeba sobie przypomnieć warsztat i go rozwijać.
Ten rok będzie bardziej artystyczny
w sensie z pod pędzela i ołówka.
Mocno zaniedbałam ta swere swego
artystycznego życia
na rzecz scrapbooking.
Darowizny prosimy również kierować na konto:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Bank BPH S.A.
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
Tytułem:
13007 - Fic Lucyna - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Za każdą pomoc ,każdy grosik będę i jestem bardzo wdzięczna.