Teraz widzę trochę błędów. Niektórzy się błędami nie przejmują ,a mnie to trochę gryzie. No ale nie mam jak ich obecnie poprawić. Może jak spróbuję narysować raz jeszcze , kiedyś.
Kura wyszła najlepiej i bardzo szybko.
Aż byłam zdziwiona.
Teraz widzę trochę błędów. Niektórzy się błędami nie przejmują ,a mnie to trochę gryzie. No ale nie mam jak ich obecnie poprawić. Może jak spróbuję narysować raz jeszcze , kiedyś.
Kura wyszła najlepiej i bardzo szybko.
Aż byłam zdziwiona.
Miałam zamówienie na obraz od księdza, ale zdecydowałam się przed tą dużą praca i wyzwaniem namalować ilustrację do opowiadania Pawła Przemysława Grzybowskiego. Namawiałam go by coś znowu napisał bym mogła zilustrować, no i się udało!
Poprosił mnie o duże ilustrację i dwie mniejsze. Czułam trochę wyrzutów, że znów zabieram się za coś innego zamiast malować zamówiony obraz , ale gdybym się nie zgodziła wszystko by przepadło.
Książeczki można ściągnąć za darmo ze strony oficyny wydawniczej Impuls. Również w języku Esperanto.
teraz ilustracje dwie w formacie 23x31 cm
Myślałam, że kamieniczki będą najtrudniejsze, wcale nie były.
I ostatnia ilustracja to tak zwana
,, zapchaj dziurka"
Miała być lub nie w książeczce,
ale fajnie, że jest.
Ta ilustracja jako jedyna powstała
rysowana markerami.
...są konieczne.
Trochę żal,że farby które się kupiło w ładnym białym pudełku trzeba przenieść gdzieś indziej by móc nimi wogole malować. Obecnie futerał do 24 farb jest dla mnie za duży i zabiera za wiele miejsca,powodując,że nie sięgam do farb i niepotrzebnie marnuje energię ,którą mogę spożytkować na malowanie pędzlem po papierze. A nie wysilając się by dosięgnąć dalszych kostek w futerale.Nie mam dość miejsca by jednocześnie zamieścić przy sobie farbki w dużej kasecie i blok. Bo tworzę leżąc.
Niemożliwe
Duma moja ,ale nie przypadł do gustu moim obserwatorom na FB czy IG. Nie musi .
Dwa i pół dnia pracy. Ja jestem z siebie dumna.
Popadłam w dość dużą chandrę z 3 dni temu. Weszłam na Instagram i zrobiło mi się smutno,bo ani talent do biznesu,ani do kręcenia filmików na tą platformę,ani możliwości robienia tego samemu a otocznie moje tym bardziej mi w tym nie pomoże. I jestem przeciętniakiem. Bez swojego stylu.
Jedynie co mogło mnie wyciągnąć z tego dołka ,to udowodnienie sobie, że coś potrafię. Wybrałam więc portret do którego przymierzam się od lat i który mnie w pewnym sensie ,,onieśmiela" . Frodo z Władcy Pierścieni.
Czy mi wyszedł? I tak i nie. Nie ma podobieństwa z aktorem z filmu który go grał,ale artystycznie wszystko wyszło jak należy. Już na początku wiedziałam,że podobieństwa nie będzie,ale chciałam go dokończyć i tak też zrobiłam.
W internecie jest mnóstwo różnych wersji Baggins-ów. Mój będzie moją wersją.
Kupiłam sobie bloczek akwarelowy firmy Clairefontaine do tworzenia pocztówek. Fajna sprawa ,tylko papier trochę trudny. Jak się przeszło z papieru hobbystycznego na profesjonalny,to zauważa się różnice.
Bloczek udało mi się kupić za 24 zł . Myślę ,że to adekwatna cena.
Od piątku 16 lutego
Testuję papier. Pierwsze wrażenie nie było najlepsze. Drugie również.
Malowanie budynków nie jest moją mocną stroną . Mimo to ,ta akwarelka
mi się podoba. To takie ,, szybkie'' studium na temat Wenecji. Szybko się nie malowało, raczej kilka godzin .
Ciężki jest papier do współpracy z farbami wodnymi. Spróbowałam narysować pączki karetkami Inktense.
Cóż chciałabym potrafić nimi rysować. ale ocena papieru ze współpracy z kretkami innym razem. Mam 3 ilustracje. Spróbuję też inne media jak Promarkery ,pisaki i cienkopisy.
Darowizny prosimy również kierować na konto:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Bank BPH S.A.
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
Tytułem:
13007 - Fic Lucyna - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Za każdą pomoc ,każdy grosik będę i jestem bardzo wdzięczna.