środa, 16 listopada 2011

Częste pytania

Często różne osoby zadają mi pytanie ,od kiedy maluję? Od zawsze odpowiadam ,że od zawsze odkąd pamiętam.Z malowaniem u mnie jest tak jak z jedzeniem czekolady.Nagle przychodzi ni stąd ni zowąd chęć na coś słodkiego i tak samo jest z chęcią malowania.A czym jest ono dla mnie? Przyjemnością,radością,czasem odskocznią od smutków lub problemów.Co chcę przekazać osobą oglądającym moje prace?Maluję co czuję,od niedawna nauczyłam się malować negatywne emocje,które wcześniej paraliżowały moje tworzenie.Cieszę się,że mogę je teraz z siebie wyrzucić poprzez malowanie czy rysowanie.Przez swoją twórczość chcę pokazać część siebie,swoich uczuć ; to co lubię ,za czym tęsknię,o czym marzę.Chciałabym by osoba oglądająca obrazy miała pozytywne odczucia ,czuła różne emocje związane z patrzeniem na moją twórczość,tak jak ja mam radość z jej tworzenia.
Niedługo wyjdzie książka dla dzieci z ilustracjami mojego autorstwa.I tu często pada pytanie ,co bym chciała przekazać dzieciom poprzez moje ilustracje.
Będąc dzieckiem bardzo lubiłam przeglądać książki z obrazkami,nie tekst był na początku najważniejszy ,tylko ilustracje. Jeśli książka miała ,,nowoczesne'' obrazki i rysunki w niej były...hmm ,jak by to nazwać?... ,,artystyczne inaczej''; czyli bure,niedbale namalowane,wręcz nagryzmolone ,taka książka traciła dla mnie na wartości.Całkowicie przestawałam się nią interesować.Nigdy nie rozumiałam sensu tworzenia takich ilustracji i one mnie irytowały.Nie rozumiałam czemu ktoś komuś pozwolił na coś takiego.
Lubiłam książki z kolorowymi ,realnymi postaciami .Mogły być śmiesznie namalowane ,ale nie były to szkaradne smutne obrazki.Uważam,że to co ładne ,kolorowe uczy dzieci poczucia piękna ,zmysłu dobierania ,łączenia kolorów.Świat bywa okrutny, szorstki i brutalny .Niech dziecko,które zagłębia się w lekturę ,przenosi się do tego lepszego ,milszego i kolorowego świata. Niech dziecko które zetknie się z moimi ilustracjami odczuwa przyjemność z ich oglądania. Jeśli w książkach są poruszane trudne tematy,niech moje ilustracje pomagają dzieciom w łagodny sposób się z nimi oswoić. I taki zadanie mają spełniać moje książkowe obrazki.

niedziela, 9 października 2011

Był sobie wernisaż


5 października o godzinie 16.30
odbył się mój wernisaż.
To nie pierwsza moja wystawa,ale pierwsze otwarcie z moim odziałem.
Bylo milo ,nawet bardzo,choć bez stresu się nie obyło.
Zaproszenia zostały wysłane i goście dopisali.


Ja z fantastycznymi pracowniczkami biblioteki
imienia Jakuba Wojciechowskiego.
Po mojej prawej Pani dyrektor tej że instytucji.
I and our librarians .

5th.October .2o11 at 16.30
start my private view.
That was't my first art exhibition,but first with my personal participation .
I was some het up for a start.
A invition cards was sent and all my dearest guest arrived.
So ,it was good art exhibition.
I'm sorry for my absymal English.


poniedziałek, 3 października 2011

Portrety

Portret na zamówienie.

piątek, 23 września 2011

Angel

Kolejny anioł,tym razem pofrunie w góry.

wtorek, 20 września 2011

Zostań ze mną/Stey with me

Malowany specjalnie na prezent ślubny,niestety
po wielu probach zmian twarzy blondasowi
nic nie dało się zrobić.
Nie chciał zmienić swej mimiki
z zatroskanego i zbolałego anioła na
zakochanego i troskliwego.
Wiec akwarela zostanie u mnie.

środa, 10 sierpnia 2011

Tomek


Portret na zamówienie A4

sobota, 30 lipca 2011

.

A o to moja akwarelka czeka na kogoś
na moim drugim blogu.
Ktoś wylosuje ją jako cukieras.
Ją i kilka innych drobiazgów.
Próbuje mój nowy ,otrzymany jako prezent skaner.