poniedziałek, 29 sierpnia 2022

Ścieżka nad morze

Rzuciłam się z motyką na księżyc.
Lubię wyzwania ,ale wczoraj malując miałam ochotę wyrzucić obraz w chol.
Jednak to wina emocji które mną targają.  
Malowanie jest super ucieczką od problemów ,wycisza i uspokaja ,ale w depresji trudno być kreatywnym. Wierzcie mi , naprawdę trudno.


Wielkość 33 na 46 cm akryl na płótnie
Kocham takie pejzaże,kocham morze!

A oto zdjęie które mnie zainspirowało.

Zdjęcie jest bardzo malutkie,bo maluteńkie było już na pocztówce.

niedziela, 28 sierpnia 2022

Koala

 Minęło dużo lat od kiedy malowałam zwierzęta olejem i akrylem.

Jednak ostatnio zobaczyłam w sklepie artystycznym fajne tablice malarskie, koloru naturalnego i pomyślałam sobie , że świetnie nadadzą się właśnie pod zwierzaki . Muszę dokupić tablice ,bo mam tylko dwie. 

Zdecydowanie łatwiej przechowywać jest takie obrazy niż na blejtramach.

Przynajmniej w moich domowych warunkach.


30x40  cm 

Zapomialam na Instagram

dodać dwa zdjęcia,ech.




sobota, 27 sierpnia 2022

HaikuCards

 Są takie papiery w kompletach           do malowania w

 technikach wodnych.

Te komplety nazywają się 

HaikuCards i pochodzą z Japonii.

Fajnie jest móc stworzyć malowane pocztówki i nie musieć przycinać papieru samemu do odpowiedniego wymiaru. 

Ja mam spory problem z odmierzaniem prostych linii,choć używam do ich wykonania nawet ekierki .

Te 3 pocztówki stworzyłam specjalnie na konkurs na Instagramie.

Wątpię bym miała jakiekolwiek szansę, ale już wiem co będę chciała dostać na gwiazdkę.




środa, 10 sierpnia 2022

,, Zaplątana w niepamięć " 2

 Tak ,tak ,po 4 latach wracam do  mojego samotnego anioła.

Ostatnie moje przeżycia obfitowały w smutek i teoretycznie miałam uczuciowe predyspozycje by go zacząć. Jednak wcale to nie było takie proste. 

Obecny obraz jest inny,ale minęło kilka lat i moje umiejętności też jakby ewaluowały na lepsze. Zdecydowanie w tej wersji podobają mi się bardziej cienie postaci , twarz i fryzura anielicy.





Troszkę detali. Cegiełki są z pasty strukturalnej. Tak jak z resztą w pierwowzorze. Jestem bardzo zadowolona z końcowego efektu. 

Poprawiłam w ostatnich dniach czyli 22 i 23 sierpnia kilka detali  a dokładniej to pajęczynę i dziś nareszcie oddałam obraz koledze. 



wtorek, 5 lipca 2022

Aniołek fiołek....


Planuję tego aniołka posadzić

gdzieś . Namalować go farbami,

między chmurami.  
 

wtorek, 21 czerwca 2022

Nadmorski spacer

 W sobotę byłam na spacerze,

było niezwykle upalnie.

Lubię gdy jest ciepło i nawet w mieście.

Niedziela była jeszcze bardziej nieprzyzwoicie upalna. W cieniu 

34 C . Do tego ogromny wiatr. 

W mieście u nas zawsze się wyludnia 

i weekendami nie ma ludzi na ulicach.

Pogoda nie zachęcała by wyjść. 

Mało przyjemne jest być zakurzonym i mieć piach w zębach 😁

Nie martwiło mnie to jednak,że nie było spaceru.

Było mi zadziwiająco błogo 

i postanowiłam chwycić za pędzel .

Na początku nie wiedziałam co namalować ,ale postanowiłam

że wezmę na luz. Wyjdzie to wyjdzie ,a nie to nie.

I wyszło super!


Gdzieś we Włoszech...

akwarela

Inspiracją było maleńkie zdjęcie z widokówki. Zdjęcie miało średnicę około  2 na 2 cm.

Zrobiłam zdjęcie by móc coś widzieć.


Chce namalować jeszcze

 wersję akrylem. 


sobota, 4 czerwca 2022

Archanioł Michał

 Wreszcie zaczęłam.

Wyzwanie dla mnie olbrzymie.

Jak zawsze najpierw powstać musi szkic -  rysunek.

Później powiększe na ksero . 

Następnie przeniosę szkic na blejtram za pomocą kalki 

 (bez szczegółów) i będę malować

Michała w kolorze.

Znów minęły ze 3  miesiące za nim 

zabieram się za temat.

Będzie DUŻO zdjęć.


Puki co jestem zadowolona

Stopy, to moja stopa Ahillesowa

Muszę je zmniejszyć ,bo tak się skupiłam na nich i butach ,że zgubiłam proporcję.

***

Widzicie coś?  No trochę widać,

więc od razu wzięłam farbą by namalować kontury ,bo później mogłabym mieć kłopot dobrze naszkicować i mogłabym to zrobić błędnie.

Wykonałam szkic farbą.




To efekt pracy dnia pierwszego.



Dzień drugi i trzeci.


Kolejny dzień malowania za mną.
Myślę,że obraz wykonałam w 70% 
Do końca trochę mi jeszcze zostało.
Sumując dotychczasowy  czas poświęcony na malowanie,to jest to 26,5 godziny.
Zastanawiam się czy jutro odpoczywać czy malować dalej.
A tu moje ulubione farbki , niestety mam tylko kilka sztuk bo nie należą do najtańszych. Oczywiście maluję też innymi markami w tubkach.

Tu mi się korony kształt nie podoba.


Po 41 godzinach namalowałam obraz.
Ostatnie co chce zrobić , to przykleić
pół perełki do korony i miecza i dziś
to zrobię.


I oto końcowy efekt.
42,5 godziny pracy .
Obraz rozmiaru
30 x 60 cm