Wreszcie zaczęłam.
Wyzwanie dla mnie olbrzymie.
Jak zawsze najpierw powstać musi szkic - rysunek.
Później powiększe na ksero .
Następnie przeniosę szkic na blejtram za pomocą kalki
(bez szczegółów) i będę malować
Michała w kolorze.
Znów minęły ze 3 miesiące za nim
zabieram się za temat.
Będzie DUŻO zdjęć.
Puki co jestem zadowolona
Stopy, to moja stopa Ahillesowa
Muszę je zmniejszyć ,bo tak się skupiłam na nich i butach ,że zgubiłam proporcję.
***
Widzicie coś? No trochę widać,
więc od razu wzięłam farbą by namalować kontury ,bo później mogłabym mieć kłopot dobrze naszkicować i mogłabym to zrobić błędnie.
Wykonałam szkic farbą.
To efekt pracy dnia pierwszego.
Dzień drugi i trzeci.
Kolejny dzień malowania za mną.
Myślę,że obraz wykonałam w 70%
Do końca trochę mi jeszcze zostało.
Sumując dotychczasowy czas poświęcony na malowanie,to jest to 26,5 godziny.
Zastanawiam się czy jutro odpoczywać czy malować dalej.
A tu moje ulubione farbki , niestety mam tylko kilka sztuk bo nie należą do najtańszych. Oczywiście maluję też innymi markami w tubkach.
Tu mi się korony kształt nie podoba.
Po 41 godzinach namalowałam obraz.
Ostatnie co chce zrobić , to przykleić
pół perełki do korony i miecza i dziś
to zrobię.
I oto końcowy efekt.
42,5 godziny pracy .
Obraz rozmiaru
30 x 60 cm